WILK NA SZLAKU

Z wykształcenia biolog i geograf. Szczególnie lubi prowadzić wycieczki przyrodnicze - nastawione na poznawanie karpackiej flory i fauny oraz zjawisk geologicznych im towarzyszących. Prowadzi warsztaty przyrodnicze, a także organizuje wyprawy i trekkingowe w różne części świata.

29-09-2017

GDY WYGINĄ MAKAKI

Na wyprawę do Maroka wybraliśmy się aby poczuć jak smakuje powietrze powyżej 4000m n.p.m. W Atlasie Marokańskim szczytów powyżej tej granicy jest kilkanaście, ale najbardziej znanym jest Jabal Toubkal i tam właśnie swoje pierwsze kroki kieruje większość trekkingów. Aby nie być schematycznym postanowiliśmy jako pierwszy odwiedzić inny szczyt. Wybór padł na, drugi co do wysokości, szczyt Atlasu Wysokiego - Jabal MGoun [4067 m n.p.m.]. Wynajętymi samochodami udaliśmy się w kierunku najwyższych w Afryce Północnej wodospadów - Cascady Ouzoud. Główna kaskada wodospadu ma wysokość około 110 metrów. Poniżej niej rzeka tworzy szereg mniejszych progów. Nazwa Ouzoud, w języku berberyjskim, oznacza proces mielenia ziarna, co tłumaczyć by mogło sporą liczbę młynów wodnych występujących w tym regionie. Poza będącymi niewątpliwą atrakcją młynami, w okolicach warto odwiedzić mały rezerwat. Żyją w nim makaki berberyjskie inaczej zwane magotami. To właśnie, między innymi, z ich powodu zatrzymaliśmy się w Ouzoud.

Magoty to małpy należące do rodziny koczkodanowatych, wchodzących w skład grupy małp ogoniastych, które m.in. posiadaniem ogona, odróżniają się od małp człekokształtnych. Makaki berberyjskie ogona jednak nie posiadają – czy przez to są nam bliższe ? 😊 Większość czasu spędzają na drzewach. Żyją w dużych stadach składających się z małp obu płci. Przewodnikiem stada jest jeden z doświadczonych samców, który podczas żerowania reszty grupy, obserwuje z wzniesienia okolicę czuwając nad bezpieczeństwem podległego mu klanu. Makak berberyjski mimo, iż wydaje się być zwierzęciem ufnym i popularnym jest zagrożony wyginięciem. W Maroku uznany został za gatunek chroniony. Jego liczebność szacowana jest na kilkanaście tysięcy osobników. Populacja światowa osiąga maksymalnie 21 tysięcy sztuk. Mimo, iż obecnie magot nie stanowi już obiektu polowań, jego liczebność nie wzrasta. Być może ze względu na zanikanie odpowiednich dla niego środowisk do życia. Zwiedzając okolice Ouzoud warto zachować ostrożność i nie pozostawiać elementów odzieży oraz drobnych pakunków bez opieki. Makaki są małpami bardzo towarzyskimi, przyzwyczajają się do obecności człowieka i zachęcone miłym traktowaniem często przywłaszczają sobie należące do turystów pokrowce na aparaty fotograficzne, czapki lub inne element garderoby.

Niewielka populacja makaków berberyjskich żyje także w Europie. Są to magoty gibraltarskie. Uważa się, że gibraltarskie makaki zostały sprowadzone na Gibraltar przez Maurów lub Berberów, którzy podczas arabskiej inwazji na Europę okupowali południowe krańce Półwyspu Iberyjskiego. Magoty gibraltarskie są jedynymi dziko żyjącymi małpami Europy. Zachowały one sztucznie stworzony przez ludzi zasięg dzięki przesądom i wierzeniom. Jednym z powodów podjęcia działań ochronnych na terenie Gibraltaru była troska o morale, strzegącej przylądka, załogi wojskowej. Krążyła bowiem legenda zgodnie, z którą obecność Brytyjczyków na Gibraltarze ma się zakończyć gdy znikną z niego magoty. Kiedy w 1942 roku, w wyniku działań wojennych, populacja makaków zmalała do siedmiu osobników, brytyjski premier Winston Churchill zarządził natychmiastowe uzupełnienie populacji małpami z Algierii. Tak więc przyszłość Korony Brytyjskiej zależy od kondycji Przyrody. Gdy wyginą magoty Gibraltar przestanie być brytyjski. Inna legenda mówi, że gdy kiedyś wszystkie kruki opuszczą Tower of London Imperium Brytyjskie zginie. Warto więc dbać o Przyrodę 😊 niekoniecznie podcinając krukom lotki, aby nie odleciały …

Po lunchu, na który zjedliśmy typowy dla berberyjskiej kuchni tadżin przejechaliśmy w kierunku miejscowości Tabant, gdzie w lokalnym hoteliku spotkaliśmy się z organizatorami naszej karawany. Nocujemy już na wysokości 1880 m n.p.m. Kolejnego dnia formujemy karawanę i z miejscowości Tabant wychodzimy w kierunku szczytu. Po drodze podziwiamy, typową dla górskich wiosek prymitywną architekturę. Dochodzimy do miejscowości Azib Ikkis [2290m n.p.m.] gdzie śpimy w namiotach. Czekając na kolację zwiedzamy piękny kanion d`Arous oraz wodospady spadające z jego zboczy. Następnego dnia przez przełęcz Tizi-n-Tarkeddit [3250m n.p.m.] dochodzimy do malowniczo położonego płaskowyżu Tarkeddit [2910m n.p.m.]. Krajobraz płaskowyżu bardziej przypomina rozległe mongolskie stepy niż surowy północno-afrykański Atlas. Na płaskowyżu jest też schronisko gdzie można kupić kawę, herbatę i podstawowe posiłki. My jednak korzystamy z dobrodziejstw podróżującej z nami kuchni . Kolejnego dnia, wcześnie rano, startujemy na szczyt Jabal MGoun [4068m n.p.m.]. Do szczytu dochodzimy przepiękną, widokową, wąską granią. Jabal MGoun mimo, iż niższy o prawie 100m od najwyższego szczytu Maroka jest górą zdecydowanie godną polecenia. Nie ma tu tłumu turystów zdążających ma grzbiecie mułów, ku szczytom Atlasu, nie ma dziesiątek sklepików oferujących marokańskie pamiątki, nie ma schronisk z wygodami, jest za to cisza, spokój, majestatyczne góry i obcowanie z dziką marokańską przyrodą.