WILK NA SZLAKU

Z wykształcenia biolog i geograf. Szczególnie lubi prowadzić wycieczki przyrodnicze - nastawione na poznawanie karpackiej flory i fauny oraz zjawisk geologicznych im towarzyszących. Prowadzi warsztaty przyrodnicze, a także organizuje wyprawy i trekkingowe w różne części świata.

11-09-2017

GDZIE GÓRY SPOTYKAJĄ SIĘ Z MORZEM

Gdzie góry spotykają się z morzem - Gdje planine susreću more
Chorwacja przeciętnemu turyście kojarzyć się może z pięknymi miasteczkami położonymi na gorącym Adriatykiem. To miejsce przeznaczone do nurkowania, żeglowania, opalania i wieczornego posiadywania w marinach. Ale czy jedynie ? Okazuje się, że Chorwacja to idealne miejsce na rodzinne wypady, wtedy gdy mamy do czynienie z „konfliktem interesów” 😊 i trzeba wybierać czy gór, czy morze ? Tu mamy jedno i drugie. Góry Velebit, wraz z Parkiem Narodowym Paklenica znajdują się w północnej Dalmacji. To około 10h jazdy samochodem z Krakowa czy Katowic. To raj dla wspinaczy. Wąwóz Wielka Paklenica zapewnia możliwości wspinaczki w terenie łatwym, jak i bardzo wymagającym. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Poza wspinaniem można zwyczajnie wędrować po górach. Co prawda wysokości nie są oszałamiające i większość szczytów nie przekracza tysiąca metrów nad poziomem morza ale należy pamiętać, że startujemy z jego poziomu więc do pokonania mamy znaczne przewyższenia. Góry zbudowane z wapienia i kredy odkrywają przed nami piękną rzeźbę krasową w postaci ostańców skalnych o fantazyjnych kształtach, a także wiele jaskiń i krasowych dolin rzecznych. To miejsce, które szczególnie warto polecić miłośnikom przyrody. Ze względu na panujące w Chorwacji upały najlepiej Velebit odwiedzić późną wiosną gdy kwitną bałkańskie łąki. To czas zbierania bazylii, szałwii, lawendy, tymianku, rozmarynu, majeranku, liści laurowych, oregano. Tu nikt nie uprawia ziół w ogródkach – rosną wszędzie przy górskich ścieżkach. W Velebit warto także przyjechać jesienią kiedy nie ma już ziół, a góry zmieniają swoje kolory i pokrywają się wielobarwnym dywanem malowanym poprzez kolory perukowca podolskiego. Wtedy też łatwiej zaobserwować aktywność nierzadkich tu niedźwiedzi brunatnych. Przygotowując się do zimowego letargu intensywnie żerują pozostawiając po sobie niebagatelnych rozmiarów odchody. Ciekawym przykładem jesiennej fauny są także mniejsze zwierzęta. Wiele emocji, ze względu na swój tryb życia, budzą pojawiające się jesienią modliszki. Nie wiele jest jednak prawdy w twierdzeniu, iż każde zbliżenie samca z samicą kończy się utratą głowy. Aby tak się stało w otoczeniu musi być mało pożywienia, a sezon godowy musi się zbliżać do końca. Co ciekawe, nawet w sytuacji zaatakowania przez samicę i pomimo utraty głowy, samiec modliszki nie przerywa zbliżenia ponieważ ośrodek nerwowy odpowiadający za akt kopulacji, znajduje się w dolnej części ciała, która nie bywa pożerana. Kiedyś wierzono, że modliszka pojawia się w miejscach gdzie zanikła wiara w Boga, by uczyć ludzi prawidłowej postawy modlitewnej. Do dziś w islamie rozpowszechniony jest pogląd, że owad, przyjmując pobożną pozę, zawsze skierowany jest w stronę Mekki. Jednak nie w każdej kulturze modliszka utożsamiana jest z uduchowieniem i pobożnością. Na Sardynii ludzie unikają spotkań z Mantis religiosa ponieważ wierzą, że spojrzenie jej prosto w oczy lub przypadkowe nadepnięcie może sprowadzić nieszczęście na domowników i członków rodziny. W Japonii jednak modliszka jest symbolem odwagi i męskości. Przypisuje się jaj nadprzyrodzone moce i siłę, dlatego też samurajowie grawerowali jej wizerunek na swoich mieczach.