WILK NA SZLAKU

Z wykształcenia biolog i geograf. Szczególnie lubi prowadzić wycieczki przyrodnicze - nastawione na poznawanie karpackiej flory i fauny oraz zjawisk geologicznych im towarzyszących. Prowadzi warsztaty przyrodnicze, a także organizuje wyprawy i trekkingowe w różne części świata.

2 sierpnia 2017

KRWAWIĄCE SERCE GÓR SIEMEN

Góry Siemen są najwyższym pasmem górskim Etiopii oraz całego półwyspu Somalijskiego. Mimo, że Etiopia nie należy do państw, które ściśle kojarzą się z aktywnością trekkingową, w tych górach wędrowcy nie należą do rzadkości. Rozpoczęcie trekkingu w masywie Siemen wiąże się z koniecznością dotarcia do miejscowości Debark, gdzie znajduje się dyrekcja tamtejszego parku narodowego. W miejscowym biurze załatwiamy pozwolenia na wejście w góry, ustalamy czas przebywania na terenie parku oraz zostaje nam przydzielony scout – miejscowy uzbrojony przewodnik. Zna on doskonale drogę i przez całą wędrówkę będzie nam towarzyszył, chroniąc nas przed dzikimi zwierzętami i nieproszonymi gośćmi, a przyrodę parku narodowego przed nielegalnie biwakującymi turystami, czyli przed nami samymi. Głównym celem wyprawy jest wejście na najwyższy szczyt całego masywu, a zarazem Etiopii i zdobycie piątej, co do wysokości góry Afryki czyli Ras Daszan (4550 m n.p.m.). Ale motywacją wyjazdu nie jest jedynie wejście na szczyt. Wielką atrakcją jest także możliwość zobaczenia tzw. Wielkiej Czwórki Gór Siemen – dżelady brunatnej, wilka etiopskiego, koziorożca abisyńskiego i orłosępa brodatego. Wielkie bogactwo przyrodnicze gór Siemen związane jest ze zmianami pięter roślinnych wraz ze wzrostem wysokości. Najmniej rozpowszechnioną jest strefa sawann, spotykana tylko u podnóża gór. Powyżej niej, od wysokości 2000 m n.p.m. rozpoczyna się strefa górskich lasów – zdominowana przez wrzośce drzewiaste (Erica arborea). Wyżej stoki pokryte są przez łąki wysokogórskie, ukwiecone trytomami, porośnięte przez starce i endemiczne (tylko tu spotykane) lobelie. Pod szczytami gór rosną murawy afro-alpejskie. Powyżej nich są już tylko gołe skały wulkaniczne. Z Debarku wyruszamy około siódmej rano. Miasteczko znajduje się na wysokości 2700 m n.p.m., więc od razu „łapiemy” wysokość i rozpoczyna się powolny proces aklimatyzacji. Pierwszy etap wędrówki prowadzi przez piękne, soczyście zielone łąki, pokrytymi kobiercem żółtych kwiatów – meskal. Mijamy prymitywne domostwa (tukule), zbudowane w całości z eukaliptusa – gatunku sprowadzonego do Etiopii przez cesarza Haileselasjego. Brniemy przez pięknie przystrzyżone łąki i wrzoścowe lasy. Zastanawiamy się, kto kosi łąki górskie tak dokładnie, że wyglądają jak nienagannie przystrzyżone brytyjskie trawniki. Zagadkę rozwiązujemy już pierwszego dnia wizyty w górach. W lesie, złożonym głównie z wspomnianego wrzośca spotykamy kolonię dżelad brunatnych. Należą do rodziny makakowatych, a ich zasięg występowania obejmuje jedynie wyżyny i góry północno-zachodniej Etiopii. Jako nieliczne spośród makakowatych, są całkowitymi wegetarianami. Cały dzień spędzają na systematycznym i cierpliwym skubaniu trawy. Do tego celu używają bardzo sprawnych i precyzyjnych dłoni, które nie przegapią żadnego smakowitego źdźbła. Stąd łąki w Górach Siemen są przystrzyżone jak murawa boiska na stadionie Wembley. Mimo, iż są wegetarianami nazywane są dżeladami z krwawiącym sercem. Swój przydomek zawdzięczają odsłoniętemu fragmentowi czerwonej skóry na piersi samców. Nabrzmiały krwawy trójkąt jest sygnałem gotowości reprodukcyjnej, a jego wielkość i intensywność barwy świadczą o jakości genów samca. Więc choć „serce krwawi” nie ma powodu do niepokoju.