RAZEM PRZEZ KONTYNENTY

Urodzeni by podróżować, razem już od 19 lat. Odwiedzili ponad 50 krajów. Wszystko co robią w życiu, robią z myślą o wspólnych podróżach. Bez nich nie mogliby już żyć.

30-08-2017

MAGICZNA SZKOCJA

Cała magia tej wyprawy zaczęła się od obejrzenia pierwszej serii serialu telewizyjnego „Outlander”. Serial opowiada historię angielskiej sanitariuszki, która w tajemniczy sposób przenosi się z roku 1945 do osiemnastowiecznej Szkocji. Ta historia pochłonęła mnie bez reszty, a krajobrazy pokazane w filmie zaczarowały. Okazało się, że serial został nakręcony na podstawie cyklu książek Diany Gabaldon „Obca”. Po obejrzeniu serialu musiałam przeczytać książki, które podobały mi się nie mniej niż film. Od tej chwili było dla mnie jasne, że najbliższą podróż odbędziemy z moim mężem do Szkocji.

Przygotowania zaczęłam od przekonania Adama, dlaczego najbliższy urlop powinniśmy spędzić w gaelickiej Albie. Udało mi się, więc następnym krokiem było kupienie biletów lotniczych. Potem planowanie miejsc, które chcielibyśmy wspólnie odwiedzić. W Szkocji spędziliśmy całe dwa tygodnie wg następującego planu:

Glasgow – największe miasto Szkocji i jego ekonomiczna stolica;

Jezioro Loch Lomond – największe jezioro w Wielkiej Brytanii o urokliwych brzegach i zboczach, leżące na terenie parku narodowego. Wzdłuż wschodniego brzegu jeziora ciągnie się The West Highland Way - popularny szlak turystyczny, który prowadzi aż do Fort William, pod szczyt Ben Navis. Najlepsze miejsce, aby wejść w szkockie krajobrazy, tym bardziej, że w Szkocji można rozbijać się z namiotem „na dziko”. Bonusem są drapieżne meszki. Rada – nie lekceważyć ich – są gorsze od afrykańskich komarów;

Edynburg – od XV wieku stolica Szkocji. Czarujące miasto znane z festiwali i wielu zabytków, nad którym unosi się duch bogatej szkockiej historii, a wznosi się wzgórze nazywane Arthur’s Seat, z którego rozpościera się najlepszy widok na stolicę Dùn Éideann;

Melrose Abbey – majestatyczne ruiny gotyckiego klasztoru, którego korzenie sięgają VII wieku;

Rosslyn Chapel – XV-wieczna gotycka kaplica owiana tajemnicą. Zdobienia kaplicy z dużym prawdopodobieństwem wskazują, że przed Kolumbem do Ameryki przybyli Wikingowie i/lub Szkoci. Popularna destynacja wśród turystów, dzięki książce Dana Browna „Kod Leonarda da Vinci”;

Fort George – świetnie zachowany XVIII-wieczny fort i największa fortyfikacja Wielkiej Brytanii;

Urquhart Castle – malownicze XIII-wieczne ruiny zamku położonego nad brzegiem słynnego Loch Ness

Wyspa Skye – z zapierającą dech w piersiach scenerią to zdecydowany nr 1 w Szkocji – tu trzeba być!

Znalezienie się na tej wyspie oznaczało spełnienie mojego największego szkockiego marzenia. Kiedy wchodziłam szlakiem na wzgórze Quiraing w głowie nuciłam tytułową piosenkę z serialu Outlander – „The Skye Boat Song”:

Sing me a song of a lass that is gone

Say, could that lass be I?

Merry of soul she sailed on a day

Over the sea to Skye.

Below and breeze, islands and seas,

Mountains of rain and sun

All that was good, all that was fair,

All that was me is gone.

Inchmahome Priory – ruiny XIII-wiecznego klasztoru położonego na wyspie na środku jeziora Menteith;

Doune Castle – stary XIV-wieczny zamek-twierdza, którego wnętrza i otoczenie rozsławił serial „Outlander”;

Stirling Castle – rywalizująca o palmę pierwszeństwa z edynburskim zamkiem, piękna i o wielkim znaczeniu historycznym szkocka twierdza. Porzekadło mówi: „Zdobądź Stirling, a będziesz rządzić Szkocją”;

A na zakończenie pętli po Szkocji ponownie Glasgow.

Jak to się zaczęło? Od serialu do książki. Od książki do podróży.

Jak to się skończyło? Jedną z najpiękniejszych podróży jakie odbyliśmy. Szkocja to kraina, która okazała się być jeszcze piękniejsza w realu niż na szklanym ekranie.