RAZEM PRZEZ KONTYNENTY

Urodzeni by podróżować, razem już od 19 lat. Odwiedzili ponad 50 krajów. Wszystko co robią w życiu, robią z myślą o wspólnych podróżach. Bez nich nie mogliby już żyć.

10-10-2017

UKRAINA ZACHODNIA

Ukraina Zachodnia to nie tylko Lwów z jego niesamowitymi zabytkami architektury, jak i nieco szalonymi miejscami typu Dom Legend (wbrew pozorom to nie muzeum, a kamienica z kilkupoziomową restauracją z trabantem z wiosłami i śmigłem na dachu piątego piętra…). Chodząc po ulicach tego miasta można dojść do wniosku, że dieta lwowska składa się głównie z czekolady i kawy, bo a to Kopalnia Kawy, a to Fabryka Czekolady.

Zamek w Chocimiu uchodzi w naszej popularnej świadomości historycznej za potężną polską twierdzę. Jest potężny, tyle, że wcale nie polski. Jest wręcz przeciwnie - został zbudowany, aby strzec granic Hospodarstwa Mołdawskiego przed najazdami z północy czyli.. z Rzeczpospolitej. Wielokrotnie nieskutecznie zresztą, co jednak nie przeszkodziło hetmanowi Chodkiewiczowi w wygraniu bitwy z Turkami w 1621 r., podczas której zamek był oblegany przez sułtana Osmana II, a broniony przez Polaków, Kozaków i samych Mołdawian.

Zamek w Kamieńcu Podolskim to kolejna twierdza odgrywająca zasadniczą rolę w wojnach polsko-tureckich. W 1672 r. została zdobyta przez 75-krotnie liczniejszych żołnierzy Mehmeda IV, co zostało uwiecznione w sienkiewiczowskim „Panu Wołodyjowskim”. Wybuch 200 beczek prochu w momencie wychodzenia polskich wojsk z zamku spowodowany prawdopodobnie przez dowódcę artylerii Ketlinga (a tak naprawdę majora Hejkinga) był tragiczny – zginęło kilkuset „naszych” , w tym sam Wołodyjowski.

Pamiątką po 27-letniej tureckiej okupacji Kamieńca jest minaret przy katedrze śś. Piotra i Pawła. Tak, tak – to prawdziwy minaret, który był nawet przedmiotem traktatu pokojowego. A sam kościół jest jedyną na świecie świątynią katolicką z takim dodatkiem, nieco tylko uzupełnionym: na szczycie postawiono figurę Matki Boskiej.

Zaleszczyki. Miejsce niezbyt chlubnie zapisane w polskiej historii – tu nasze władze we wrześniu 1939 r. ewakuowały się do sojuszniczej Rumunii. Budynek straży granicznej stoi zresztą do dziś przy moście na Dniestrze. Tyle, że dziś po obydwu stronach rzeki jest Ukraina.

Przed wojną tu był polski biegun ciepła i znany kurort z bezpośrednim połączeniem kolejowym z Warszawą. Miasto leży bowiem na swoistej patelni wystawionej w stronę południowego słońca, otoczonej z trzech stron pętlą rzeki.

Podróżując po Wołyniu i Podolu można trafić jeszcze do takich perełek architektury jak klasztor teatynów w Horodence, pozostałości pałacu rodziny Ponińskich w Czerwonogrodzie, ruiny zamku Lanckorońskich w Skale Podolskiej, ruiny zamku w Jazłowcu, w którym spędził młodość Stanisław August Poniatowski, zamki w Buczaczu i Trembowli oraz niezbyt udanie obecnie odbudowywana twierdza w Zbarażu czy Pałac w Wiśniowcu. W Krzemieńcu do zwiedzenia jest dawne Liceum Krzemienieckie i Muzeum Juliusza Słowackiego, a w Kołomyi Muzeum Huculszczyzny i … Muzeum Pisanek.